
Płk Mikołaj Przybył.
PAP/Marek Zakrzewski
Prokurator Mikołaj Przybył z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, który w ubiegły poniedziałek postrzelił się podczas konferencji prasowej przeszedł zabieg chirurgiczny w związku z raną postrzałową głowy. Zabieg trwał około godziny.
- Pacjent czuje się dobrze. Wszystko jest w porządku - powiedział ordynator kliniki chirurgii szczękowo-twarzowej Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, Krzysztof Osmola.
Dr Osmola powiedział, że obrażenia pacjenta są powierzchowne, nie zagrażają jego życiu.
- Chciałem popełnić samobójstwo, ale źle wymierzyłem, bo ktoś próbował wejść do pokoju - powiedział prokurator Mikołaj Przybył. Uratował mnie człowiek, który poprawiał kable, bo przestraszyłem się tego, że wejdzie. Źle wymierzyłem, strzał padł zbyt szybko. Padł strzał w policzek, a nie w głowę, spieszyłem się - powiedział.
Prokurator Przybył opuścił już klinikę w Poznaniu, a następnie został przyjęty na oddział psychiatryczny Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy, gdzie spędzi kilka dni na obserwacji. (pap)